Oświadczam, że jestem właścicielem lub mam pełne prawa do korzystania z publikowanego zdjęcia.
Dzień dobry! Dziś jest Wtorek, 21 listopada 2017 roku
MENU
czwartek, 10 sierpnia 2017 roku

Przejazd kolejowy – można? – List do redakcji

18
20170730_082341

Zobacz zdjęcia (1)

Bardzo cieszy nas duża aktywność mieszkańców Plewisk. Do redakcji wpłynął kolejny ciekawy list od mieszkańca.

“W celu uniknięcia opisywania historii dotyczącej problemu przejazdu kolejowego oddzielającego miasto Poznań od wsi Plewiska, który i tak wszyscy których on dotyczy znają, od razu przejdę do meritum sprawy. Mieszkając jakiś czas temu w dzielnicy Rembertów w Warszawie, miałem okazję zaobserwować, że w tym miejscu mieszkańcy stolicy mają bardzo podobny problem z przejazdem kolejowym. Pokonując kilka razy w tygodniu wskazane miejsce, ze zdziwieniem zauważyłem, że proces zamykania szlabanów znacznie różni się od tego u nas. Dało się zauważyć, że podczas podjazdu pociągu SKM-ki (Warszawska Szybka Kolej Miejska) na peron w pobliżu przejazdu kolejowego, dróżnik w odróżnieniu od naszego, nie zamyka zapór tylko obserwuje wysiadających i wsiadających pasażerów. Następnie, kiedy drzwi są już zamknięte, dróżnik zamyka szlabany, podnosi chorągiewkę, a pociąg rusza w dalszą podróż. Idąc dalej, analizując pobieżnie rozkład jazdy PKP między Junikowem a Poznaniem naliczyłem 17 pociągów pasażerskich poruszających się tą trasą. Biorąc pod uwagę tam i z powrotem daje nam to wynik 34 pociągi w ciągu doby. Z moich wyliczeń wynika, że w ten sposób, biorąc pod uwagę, że na każdym przejeździe możemy zaoszczędzi 5-6 minuty, powoduje skrócenie czasu zamknięcia przejazdu do około3 godziny na dobę!!! Nadmieniam również, że jak donoszą media przejazd kolejowy Poznań – Plewiska zamknięty jest około 5 godzin w ciągu doby. Mam nadzieję, że ten krótki tekst przyczyni się do dalszej konstruktywnej dyskusji na wspomniany temat, a także będzie motorem do podjęcia działań, który pozwoli wykorzystać dobry sposób Warszawiaków. “

Tomek

20170730_082341

Komentarze (18)

Informujemy, że zgodnie z art. 190a kodeksu karnego podszywanie się pod Redakcję jest przestępstwem. Tożsamość Redakcji podlega ochronie prawa cywilnego zgodnie z art. 23 i 24 kodeksu cywilnego.
Prosimy mieć to na uwadze podczas pisania komentarzy.

Komentarze wystawione przez redakcje Plewiska.pl są podświetlane na złoty kolor.

18 komentarzy

  • DRUŻNIK pisze:

    wszędzie dobrze gdzie Was nie ma.

  • Marcin - Plewiska Nowy Rynek pisze:

    Ten przejazd kolejowy to jedna wielka masakra i automatyczne rogatki powinny tutaj być od dawna. Wielokrotnie jest tak, że przejazd kolejowy jest zamknięty bez sensu, bo dużo za wcześnie. W tym samym czasie na Kopaninie czy Kolejowej potrafią być otwarte. Traci się bardzo dużo czasu bez sensu, bo mogłoby wiele samochodów przejechać. Podobno tu na Junikowie jest jeden taki dróżnik, który w czasie swojego dyżuru robi ogromne korki w okolicach przejazdu, bo bardzo rzadko podnosi rogatki. Nie podniesie, bo za 5 minut pojedzie kolejny pociąg. Boi się? Nie można zamykać na minutę przed przyjazdem tylko trzeba na 5 minut przed przyjazdem? W pewnym sensie rozumiem, bo kierowcy często bezmyślnie wjeżdżają w korku na tory kolejowe nie wiedząc czy je w ogóle opuszczą przed opuszczeniem szlabanów.

    Może się okazać, że wprowadzenie automatycznych rogatek na tyle upłynni ruch, że może nie będzie konieczna budowa tunelu chociaż w obu tych przypadkach zniknąłby dróżnik więc dla kolei to niby na jedno wychodzi.

    Wczoraj popołudniu była taka sytuacja, że szlabany wiecznie opuszczone i ogromne korki ze wszystkich kierunków. Autobusy utknęły w tych korkach i opóźnienia sięgały godziny, bo tyle czasu zajmowało pokonanie odcinka Wołczyńska – pętla Junikowo w tę i z powrotem. Ludzie zdenerwowani na przystankach, że czekają godzinę na autobus.

    Czy to jest normalne? To jest XXI wiek? Z pewnością nie.

  • P pisze:

    Z tym przejazdem już nic się nie da zrobić. Perony są po złych stronach, kolej działa jakby chciała zrobić wszystkim na złość.
    Jedyna nadzieja w nowym projekcie budowy tunelu i węzła komunikacyjnego. Więcej szczegółów na stronach gminy Komorniki, a 06 września konsultacje w szkole na Kwiatowym.
    Miejmy nadzieję, że tym razem to na poważnie i że coś się w końcu zmieni.

  • przejazd to tu to tam pisze:

    Czasami, jak stoję jako pierwszy przed szlabanem, jadąc w kierunku Poznania, patrzę sobie w lewą stronę, gdzie widać przejazd na Skórzewie. Kiedy u nas stoimy i czekamy 5 min na pociąg, tam przejazd jest otwarty… Automat go zamyka tylko na chwilę przed pociągiem i jakoś nie słychać by kiedykolwiek doszło tam do tragedii… Ja rozumiem, że są tu perony (też uważam, że powinny być po dwóch stronach) jednak dróżnik chyba przegina…

    A może zamienić dróżnika automatem – może tylko ta kwestia rozwiązała by problem?

  • Tadek pisze:

    No to jak zwykle sobie pogadaliśmy, a do roboty nie ma nikogo. Pamiętajcie tylko, że to można zmienić, za każdym jak będziecie widzieć stojący pociąg na peronie i zamknięty szlaban.

  • Maras pisze:

    Mi za to zdarzyło się drużnika budzić w nocy dwa razy. Tego kto tym rządzi tylko powiesić.

  • zioom pisze:

    A więc tak godzina 16:00 ! Od Pętli tramwajowej Junikowo do przejazdu kolejowego 40 min !!!! Dziękuję za takie coś !!!

  • Plewiszczanka pisze:

    W zeszlym roku też zimową porą stalam na przejeździe kolejowym w strone skorzewo plewiska masakra po godzinie nawet szlaban nie drgnoł,bardzo czesto szlabany są opuszczane z 10 min wczesniej zanim pojedzie pociag a ostatnio bylo tak ze szlaban opuscili przejechał pociag szlabany do gory i co samochody ruszyly a tu za chwile dzwonek i opuszczaja się mimo ze auta na torach czyj błęd gdyby doszlo do tragedii to byla kwestia kilku minut miedzy jednym podnoszeniem szlabanu a opuszczaniem a swiatła nie mrugaly w tym czasie zeby ostrzec kierowcow ze pociag

  • Pati pisze:

    Pan Tomek ma rację. Perony są źle zaprojektowane, bo znajdują się przed przejazdem. W ogóle ten cały przejazd kolejowy to jest po prostu kpina.

  • Maciej pisze:

    Co do wyliczeń to wszystko ładnie pięknie, tylko nie uwzględniono w nich pociągów towarowych, których jeździ tu sporo, bo to przecież trasa na Berlin. Dodatkowo dziwi mnie zawsze specyfika tego przejazdu. Często zamyka się go na 10-15 minut, żeby w tym czasie przepuścić za jednym razem 3 składy. A kawałek dalej, na Kolejowej, gdzie są rogatki automatyczne, zamykają się one na ok 30 sek przed przejazdem pociągu i otwierają zaraz po jego przejeździe, przez co stoi się tam góra 2-3 minuty. Tam jakoś nie ma problemu z długim postojem. Rozumiem, że przejazd na Grunwaldzkiej ma trochę inną specyfikę, że względu na przystanki znajdujące się przy nich, ale to też by szło przecież usprawnić, żeby to postoje skrócić.

  • Tadek pisze:

    Dlaczego z góry zakładać, że czegoś nie można załatwić – może na początek spróbujmy bo innym się udało. Tak czy tak dobry temat do wykazania się dla nowej Pani Sołtys. Redaktor z Plewiska.pl też mógłby tu czy tam zadzwonić.

  • Tadek pisze:

    Dlaczego twierdzisz (o to to), że to nic nie da – próbowałeś? Inni mogli to załatwić to może my też spróbujemy. Może jakiś nasz mieszkaniec ma coś wspólnego z kolejarzami i popchnie sprawę, a może nowa Pani Sołtys się wykaże i zapyta u góry, albo przedstawiciel Plewiska.pl zadzwoni.

  • Bif pisze:

    Tomek dobrze gada a projekt i wykonanie tych peronów potwierdza ze z myśleniem logicznym to u nas ciężko a uprawnienia to czasami w czipsach można znaleźć.

  • o to to pisze:

    nie lubię warszawiaków….
    ale Tomek dobrze gada – polać mu.
    Ps. co do samego pomysłu ok, ale i tak to nic nie da, z koleją się nie wygra.

  • Plewiszczanin pisze:

    Jakieś 3 może 4 lata temu stałem na przejeździe w stronę Skórzewa.
    Pamiętam było to w 25 grudnia czekałem 45 minut, prawie wszyscy nawrócili i pojechali inną trasą a ja sobie mówiłem jeszcze chwile jeszcze chwile…
    Po x czasie jechał pociąg osobowy z prędkością nawet nie pieszej osoby…
    aby zatrzymać się ostatnim wagonem na wysokości przejazdu.
    To dopiero było czekanie.

  • Aleksandra pisze:

    Tomek- genialne!

  • Tomek pisze:

    Moim zdaniem sam projekt jest sp….. Perony powinny być po przeciwnych stronach, tak że jadący pociąg zatrzymuje się już po przejechaniu przejazdu!
    Co do zatrzymywania się może tak byłoby lepiej, ale sam byłem świadkiem sytuacji (2-3 lata temu), w której pociąg nie dał rady zatrzymać się przy peronie i zatrzymał się w połowie przejazdu! Potem z 5-10 minut dumał nad swoją sytuacją po czym wycofał się na peron.

  • Aleksandra pisze:

    i dlaczego drużnicy zamykają przejazd nieraz na 5 minut przed przejazdem pociagu? A już szlag jasny trafia jak to jest pociąg , który i tak się zatrzymuje na stacji ! Proponuje ,żeby drużnik- szczególnie zimą- stał razem z innymi i marzł kiedy pociągu ani widu ani słychu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>