Oświadczam, że jestem właścicielem lub mam pełne prawa do korzystania z publikowanego zdjęcia.
Dzień dobry! Dziś jest Piątek, 18 sierpnia 2017 roku
MENU

fetor psich odchodów

Powrót

Ten wpis zawiera 4 odpowiedzi, ma 1 głos, ostatni odpowiedział  Paweł 5 miesięce temu.

  • Autor
    Wpisy
  • #52408 Odpowiedź

    ewa

    Jak ten Paweł i Gaweł – Sąsiedzi – Sąsiadom. Sobota, piękna pogoda jedni mają ogródki drudzy balkony. Czasem ci co mają ogródki mają tez psy – ale z nimi nie wychodzą na spacer – co skutkuje tym, ze Ci co mają balkony w oparach smrodu psiego moczu i innych fekaliów musza żyć – wstyd! Czy nie ma na takie chamstwo żadnego przepisu?

    #52412 Odpowiedź

    Gosia

    Sama mam ogródek i psa, ale popieram założyciela tematu. Raz wyprowadzam psa, innym razem wypuszczam do ogrodu, ale od razu sprzątam po nim. Mam sąsiadów z psami, którzy w swoich ogrodach nie zawsze sprzątają i przy tych temperaturach powstaje smród nie do zniesienia. Aż dziwne, że im samym to nie przeszkadza…

    #56010 Odpowiedź

    Magda

    Odkad w Plewiskach znacznie przybylo mieszkancow (ostatnie 3 lata), szeregowcow, blokow, balkonow… przybylo tez czworonogow i niestety psich odchodow na chodnikach. Niemal codziennie sprzatam podjazd na Poludniowej, choc sama psa nie posiadam. Wlascicieli tych zwierzakow nazywam gęgołami lub babolami, choc zasluguja na znacznie gorsze epitety. Nie ma na to sposobu, z prostactwem sie nie wygra.

    #56436 Odpowiedź

    Kaśka

    Mieszkam niedługo, ale pewne obserwacje już poczyniłam. Mam psa i ogródek, ale regularnie wychodzę z nim na spacery. Przeważnie na bywam na ul. Zimowej. Część właścicieli sprząta, większość niestety nie. Nie sprząta pan chodzący z pięknym psem Berneńskim, a jest to duży pies, więc i “pamiątki” niemałe. Nie sprząta również para chodząca ze średniej wielkości psem maści jasno brązowej ( Ona mocno tleniona blondynka z włosami do ramion ).
    Mojemu psu czasem zdarzy załatwić się na ogródku( średnio raz na miesiąc ), ale zaraz zlewam wodą, a poważniejsze sprawy sprzątam. Nie rozumiem , co to za przyjemność siedzieć w smrodzie lub w chmarze much. bo te na pewno się zlecą.
    To przecież bardzo proste- i nie potrzebny tutaj Uniwersytet- mam psa, mam odpowiedzialność. Jest takie powiedzenie- można zwalczyć różne wady, na chamstwo nie ma rady.

    #57813 Odpowiedź

    Paweł

    No niestety większość właścicieli czworonogów bardzo się stresuję gdy przed własnym domem znajdują niespodziankę pozostawioną przez obcego psa. Tylko zupełnie nie rozumiem dlaczego nie sprzątająca po swoim. Pozdrawiam spacerujących ul. Zimową i informuję że rosnąca tam trawa nie jest zaproszeniem na pozostawienie tam pamiątkamki po swoim pupilu.

Szybka odpowiedź